Barbórka inna niż zwykle

03-12-2020

Kiedyś „Barburka”, dziś zaś „Barbórka” to największe górnicze święto obchodzone we wszystkich polskich kopalniach – od węgla po sól. Tradycyjna Barbórka w Kopalni Soli „Wieliczka” nie mogła się odbyć z powodu utrzymującej się pandemii. Zdrowie i życie są ważniejsze niż zwyczaj, lecz może właśnie dlatego tegoroczna Barbórka, inna niż zwykle, w szczególny sposób podkreśliła wagę górniczego braterstwa, solidarności i odpowiedzialności za drugiego człowieka.

3 grudnia wieliccy górnicy spotkali się na modlitwie w kaplicy św. Kingi jedynie w niewielkim gronie, zachowując wszelkie zasady reżimu sanitarnego. Barbórkową mszę celebrował Metropolita Krakowski Arcybiskup Marek Jędraszewski. Wspólnie z górnikami modlili się m.in. Poseł Rzeczypospolitej Polskiej Rafał Bochenek, Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita, Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Adam Mirek, Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego Krzysztof Paraszczuk, Dyrektor Muzeum Żup Krakowskich Jan Godłowski. 

- Barbórka to przede wszystkim modlitwa wśród soli, w kaplicy św. Kingi – powiedział Paweł Nowak, Prezes Zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” S.A. - To prośby i podziękowania kierowane do naszych Patronek, które od ponad siedmiu wieków otaczają swą opieką Kopalnię Soli „Wieliczka”, jej pracowników i przyjaciół. Cieszę się, że mimo pandemii, możemy dziś wspólnie zwrócić się do Świętej Barbary i Świętej Kingi.

Prezes podziękował górniczej braci za wytrwałą pracę w kończącym się roku, pogratulował tegorocznym odznaczonym. Wyraził również wdzięczność przyjaciołom kopalni, którzy wspierają ją nawet w trudnym czasie pandemii.

Z potrzeby ducha

Człowiek jest pod ziemią tylko gościem. Sięgając po ukryte tam bogactwa, rzucił wyzwanie przyrodzie i musiał zmierzyć się z siłami dalece potężniejszymi niż on sam. Niewyjaśnione zjawiska, nieprzenikniona ciemność… Nic dziwnego, że górnik musiał polegać na drugim górniku, a także mocno wierzył, że Opatrzność widzi go nawet w mroku wnętrza ziemi. Bez tego – bez braterstwa i wiary, nie znalazłby w sobie dość odwagi, by wydobywać sól, węgiel, miedź, srebro, złoto… W takich właśnie okolicznościach wykuwał się górniczy etos, niezwykłe poczucie wspólnoty i szacunek dla tradycji, której pięknym świadectwem jest właśnie Barbórka.

Święta z wieżą i mieczem

Dlaczego patronką górników jest akurat żyjąca na przełomie III i IV w. św. Barbara z Nikomedii? Odpowiedź znajdziemy w jej żywocie – więziona w ciemnej wieży, stracona za wiarę przez własnego ojca (według hagiografów ściął ją mieczem) poznała, czym są lęk i mrok. W średniowieczu należała do czternastu orędowników opiekujących się światem. Odwoływali się do niej ludzie ciężkiej i niebezpiecznej pracy. W XIII lub XIV w. za patronkę obrali sobie Barbarę górnicy – najpierw w Czechach słynących ze srebra z Kutnej Hory, w Polsce zaś w XVII-XVIII w. W połowie XVIII stulecia Barbórkę na ziemiach polskich zaczęto obchodzić 4 grudnia.


Biuletyn Informacji Publicznej